poniedziałek, 24 listopada 2014

Japonia zaskakuje - "Kolorowe posypki"

***
Niespełna rok temu, miałam okazję uczestnictwa w projekcie AISEC, którego celem był przyjazd studentów z innych krajów do Polski. Prowadzili oni wykłady w liceach reprezentując swoje narodowości.  Dzięki temu właśnie zostałam obdarowana przez mojego gościa z Osaki cudownymi prezentami. Jeden z nich zasłużył na szczególne wyróżnienie.
Są to przyprawy do ryżu w przeróżnych smakach! Każda z nich znajduje się w oddzielnych, starannie wykonanych torebeczkach (z daleka widać japońską robotę). Nie będzie to błędem, gdy określę je jednym, krótkim słowem. Są po prostu "kawaii"!

-"To mieszanki przypraw, które sprawią, że ryż będzie smakował lepiej"- wytłumaczyła mi Shiho. Najbardziej przypadł mi do gustu smak jajka. Lubię też nori, ale ryba w różowej saszetce to porażka. Przepraszam, że nie podałam nazw rodzajów ryb, ale zwyczajnie nie potrafiłam ich rozczytać. Czyż nie są urocze?


Tak oto wykorzystałam jedną z saszetek z przyprawą o smaku jajka. Najlepiej użyć japońskiego ryżu. Z innymi odmianami smakowało mi gorzej. Poza tym, przygotowałam filmik z rozpakowywania dla ciekawych.


 ***

Reyline Hayashi

15 komentarzy:

  1. To się dodaje w czasie gotowania, czy po? Na zdjęciu wygląda jakbyś dodała to "na sucho". Szczerze mówiąc, nie potrafie sobie wyobrazić ryżu z jajkiem xD Ale zazwyczaj jak nie mogę sobie czegoś wyobrazić to okazuje się, że jest to po prostu epickie XD Ciekawe czy można je dostać w polsce ^^
    ~InsomiaIsDead

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo przepraszam za niedomówienie. Oczywiście dodałam to na sucho. Z gorącym ryżem można wymieszać posypkę tak samo jak i z zimnym. Jednak nie próbowałam nigdy dodawać w trakcie gotowania...to chyba skończyłoby się źle. Co się tyczy dostania ich w Polsce...hmm. Myślę, że mogłabyś poszukać w Złotych tarasach w Warszawie. Tam jest sklep z jedzeniem orientalnym i mają bardzo dużo rzeczy z Japonii. Jednak jak tam ostatnio byłam, nie mieli ich. Właściwie nigdzie jeszcze w Naszym pięknym kraju Kwitnącej cebuli ich nie widziałam.
      Jak przyjadę do Warszawy, wezme ci jedną na spróbowanie:)

      Usuń
  2. Fajne:D Jak byłam w Japonii, to na kolację w ryokanie podali nam ryż posypany czymś fioletowym, ale to chyba była jakaś przyprawa (nie pamiętam nazwy...), a nie takie cudo z torebeczki... Chociaż nie wiedziałam wtedy, że takie cuda istnieją, więc kto wie?;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jej, wyglądają naprawdę uroczo! Ileż ja bym dała za taki zestwa bento z prawdziwego zdarzenia~! Co prawde te smaki nie brzmią zachęcająco...ale prawdopodobnie szybko bym się przekonała przynajmneij do części xD

    OdpowiedzUsuń
  4. Na początku, dziękuję za komentarz u mnie. Zrobiło mi się bardzo miło, gdy go przeczytałam, chociaż przez długi czas zastanawiałam się, czy to czasem ie ironia, bo zdaję sobie sprawę, że mój język polski nie jest idealny, często popełniam błędy a już szczególnie w przypadku przecinków, które są moją zmorą odkąd tylko pamiętam. >.<
    Twój cosplay już oczywiście widziałam, ba, nawet obserwuję się na dA i muszę powiedzieć, że jestem nim zachwycona! Prześliczna z Ciebie Hikaru w dodatku sam strój bardzo starannie, schludnie i ślicznie wykonany. <3 Za miecz to już w ogóle podziw!
    Co do notki to nie słyszałam o tego typu przyprawach, ale muszę przyznać, że po przeczytaniu posta nabrałam ochoty na ich spróbowanie, masz absolutną rację, że wyglądają przeuroczo, aż żal je otwierać. hah ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale fajnie taki prezent dostać! Uwielbiam ryż w każdej postaci, dlatego takie posypki byłyby ekstra! <3
    http://otaku-okaeri.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Te przyprawy są przeurocze! :3
    Ach, to serduszko na ryżu. <3
    Takie opakowania po przypraw to fajna japońska pamiątka. :)

    rozowykwiatlotosu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Jesteś bardziej popularna niż myślisz. ;) A co do popularności bloga to masz znacznie więcej wejść i obserwatorów ode mnie, więc ta ja powinnam pytać o rady w tej kwestii. hah ^^
    Zawsze jestem chętna do kupowania rzeczy z drugiej ręki, musiałabyś mi tylko napisać, co konkretnie sprzedajesz. ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudne! Ile bym dała, żeby posmakować coś takiego.
    Masz rację są przeurocze! <3
    http://piekielnedobro.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

  9. Życzenia świąteczne zawsze najlepiej składać osobiście, jednak ponieważ nie mam takiej możliwości, postanowiłam zrezygnować z oklepanych formułek i dla wszystkich moli książkowych przygotować w tym roku coś specjalnego :). Zapraszam na mojego bloga, na którym znajdziesz filmik, który możesz potraktować jako kartkę świąteczną w wersji deluxe ;). Mam nadzieję, że Ci się spodoba i WESOŁYCH ŚWIĄT! :)
    Pozdrawiam,
    Esa

    OdpowiedzUsuń
  10. Ech... zazdroszczę :P Wypróbowanie takich japońskich wynalazków to zdecydowanie jedno z moich marzeń ^_^

    jakkuri-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam :) jakiś czas temu napisałaś do mnie na bloga komentarz ze jedno z moich opowiadań Cię bardzo poruszyło i że prosisz o kontakt.Dopiero dziś byłem w stanie odczytać, wybacz.
    Bardzo mi miło że moja praca Ci się spodobała.
    To kontakt do mnie: mikoto_uchiha@wp.pl

    http://opowiadania-dojinshi-runa-miko.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne! :) Można tylko Tobie pozazdrościć takich niesamowitych możliwości.. ;)

    Zapraszam do siebie:
    http://all-sandra.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Napewno jajko było pyszne ale jak sie zrobi jajecznice z ryżem to też jest dobre :D

    OdpowiedzUsuń