niedziela, 14 października 2012

Ayako Ohno - czyli Japonia w Polsce


Słońce za oknem zapowiada nam dzisiaj bardzo przyjemny, ostatni dzień weekendu. Usiądźcie więc z kubkiem zielonej herbaty i przeczytajcie  wywiad, przywieziony prosto z pięknego miasta kraju kwitnącej wiśni - Kyoto.

***



 Jest to opowieść prosto z mojego życia, która okazała się na tyle ciekawa, że postanowiłam się nią z wami podzielić.
Zacznę od tego, że do mojej szkoły przyjechali studenci z wielu krajów by opowiadać o swoich tradycjach, obyczajach oraz kulturze. Projekt "wymiany" obejmował także Japonię. 


Któregoś dnia, wraz z moją przyjaciółką - Husagi - san, poszłyśmy na kręgle razem z tą właśnie grupą studencką. Husagi sama bała się podejść do tej Japonki. Gdy dotarłam na miejsce, przywitałam się i przedstawiłam po japońsku. Dziewczyna ze zdziwieniem patrzyła na nas i czekała aż nawiążemy rozmowę.

                                                   Tak się właśnie stało...

Ayako Ohno to Japonka mieszkająca w Kyoto. Jest żywym dowodem na to, że Japończycy są naprawdę bardzo, ale to bardzo uprzejmym, miłym narodem. Pytałyśmy ją o wiele różnych rzeczy dotyczących jej kraju. Na wszystkie pytania odpowiedziała z wielkim entuzjazmem.  Tak wygląda Ayako Ohno:


WYWIAD


Ja: -Ayako, czy to prawda, że Japończycy boją się mówić po angielsku? Jeśli tak, to gdy obcokrajowiec pojedzie do kraju kwitnącej wiśni, musi znać język japoński?
Ayako: - Tak, japończycy na prawdę boją się mówić w języku angielskim. Myślą, że się pomylą i że druga osoba będzie się z nich śmiała. Osobiście nie wiem...czemu tak jest. To dziwne.


Ja: - Oglądasz anime? Jeśli tak, jakie jest twoje ulubione?
Ayako: - Oczywiście że oglądam! Moim ulubionym jest "One piece".

Ja: - Oglądałaś "Króla szamanów?"

Ayako : - Tak! To moje dzieciństwo. Bardzo lubiłam Yoh Asakurę.

Ja: - Powiedz mi, byłaś może w dzielnicy Tokyo - "Harayuku"? Jak tam jest?
Ayako : - Cóż mogę powiedzieć? Dzielnica jest na prawdę ogromna! Centrum, ubrania...ale osobiście nie zwiedziłam całej.

Ja: - Co najbardziej smakuje ci w Polsce? Widziałam, że kupowałaś sobie sok "Frugo".
Ayako : - O tak! Jest przepyszny! Szkoda, że nie mamy takiego w Japonii... Najbardziej smakuje mi żółte. Z potraw - bardzo smakują mi polskie pierogi!


Ja: - Jaką postać w Naruto lubisz najbardziej i dlaczego?
Ayako: - To jest bardzo...bardzo trudne pytanie, ale chyba najbardziej lubię Garrę. Czemu? Ponieważ jest dobrą osobą.

Ja: - Ayako, czy to prawda że słowo"Otaku" czyli w dosłownym sensie"fan"(np. anime) to złe określenie w Japonii?
Ayako: <Śmiech> Tak, to złe określenie. Są to osoby, które nie wychodzą z domu i tylko oglądają anime. Nie mają realnego świata. 

Ja: - Czy jeśli czytasz mangi, nie mówisz tego znajomym bo boisz się, że będą się z ciebie śmiali?
Ayako: - Ależ skąd! Japonia to kraj, w którym komiksy możemy znaleść wszędzie, każdy je czyta. To, że czytam Naruto, One piece i inne mangi, nie znaczy że jestem Otaku!
                                                                 
To były najciekawsze pytania, które zadałam Ayako. Bardzo podobał się jej mój cosplay Yoh Asakury i gdy oglądała zdjęcia spytała: "To na prawdę ty?". Było mi miło. Dzień spędzony z nią był naprawdę świetny. Za pare godzin, dzisiejszego dnia odlatuje spowrotem do Japonii. To smutne, ale tak już jest. Na pożegnanie narysowałam jej portret w stylu mangowym. 

Z tyłu napisałam " Nie zapomnij nigdy o Polsce". 


16 komentarzy:

  1. Cudowny wywiad. :)

    Też znam pewne dwie panie z Japonii i muszę powiedzieć, że tak jak powiedziałaś bardzo uprzejmym narodem. Mieszkają one w Berlinie, gdyż Kaoru ożeniła się z pewnym Niemcem. Jednak nie powiedziałabym, że "boją się" mówić po angielsku. Obie biegle posługują się tym językiem jak i niemieckim, japońskim(oczywiście) oraz uczą się polskiego :)

    Pozdrawiam ciepło! :]

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post :P w zeszłym roku był Japończyk ale tylko z pochodzenia bo mieszkał w Argentynie, na prawdę świetny charakter - utrzymujemy z nim kontakt do dziś :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna historia! Bardzo chciałabym mieć okazję porozmawiania z Japończykiem w cztery oczy, jednak nie wiem czy sprostałabym temu zadaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślałam że w Polsce tez jest sporo fanów One piece...Nie ważne. Jak to miło że udało ci się poznać taką miłą dziewczynę z Japonii :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że w twojej szkole zorganizowany był taki przyjazd studentów z zagranicy i że miałaś okazję porozmawiać sobie z prawdziwą Japonką. Wywiad świetny, naprawdę. Tylko nie wiem, czemu Japończycy boją się mówić po angielsku... przecież mają taki fajny akcent, a pomylić się może każdy... ale rzeczywiście, czasem jak się słucha u nich angielskiego to wiele słów wymawiają zupełnie inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Też bym chciała wymianę z japończykami :) Bardzo fajny wywiad.
    http://aya-nyan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie w szkole była Chinka ale nie umiała się jej zabrdzo wypytać :-D Znasz może jakąś strone internetową gdzie można rozmawiać z Japończykami albo innymi obcokrajowcami ? zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam https://www.interpals.net/account.php można tam porozmawiać z Japończykami i nie tylko :)

      Usuń
  8. Ależ miałaś szczęście! Ja pewnie nawet gdybym spotkała Japończyka lub Japonkę, to bałabym się zagadac. No, jak do każdego. A co do języka angielskiego (i innych języków obcych), mam tak samo jak większośc Japończyków ^^'

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawa notka:)

    Strasznie podobał mi się wywiad. Sama chciałabym kiedyś zamienić słowo z Japonką lub Japończykiem, aby od strony wewnętrznej poznać ich kulturę. Może kiedyś mi się to uda, a Tobie gratuluję odwagi-ja raczej byłabym zbyt nieśmiała, aby zagadać ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. No proszę, kto by pomyślał, że w naszym mieście coś takiego zorganizują...^^
    Moja koleżanka krzyknęła do tej Japonki coś po japońsku na korytarzu w szkole, ale ta nie zareagowała... Szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  11. Yaaaay tez znam Ayako ^^. Do cb też ciągle mówi: honey? Hehe.
    To jest strasznie otwarty i śmieszny, kochający jogurty człowiek :3
    Cieszę się, że mogłam ją poznać i już nie mogę się doczekać aż spotkamy się w Osace :3

    OdpowiedzUsuń
  12. Jej strasznie ci zazdroszczę. Mnie kiedyś japonka poprosiła tylko o wspólne zdjęcie jak byłam na wycieczce w Warszawie. Moja koleżanka do niej podbiegła i zapytała po japońsku "lubisz koty?" kobieta tak się z nas śmiała że nie potrafiła nic odpowiedzieć. Pewnie coś źle powiedziała :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny wywiad, zazdroszczę Ci. W mojej szkole nie ma wymiany z Japonią,ale mam nadzieje,że może w liceum będę miała taką możliwość ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Wywiad dobry, ale to, że ty (tak przypuszczam) nie przepadasz za One Piece i wolisz Naruto nie znaczy, że wszyscy w Polsce mają to samo zdanie - tym samym wprowadziłaś Ayako w błąd, ponieważ u nas jest naprawdę dużo fanów OP. :)
    Tak czy siak, fajnie przeczytać coś takiego od czasu do czasu, mam nadzieję, że z tą dziewczyną dalej kontakt utrzymujesz. :>

    OdpowiedzUsuń